888 33 43 63 ul. Wiktorska 19 m.9   |   ul. Augustyna Locci 31 kontakt@centrum-psychoterapii.com

Jak przygotować się do pierwszej wizyty u psychoterapeuty?

Pierwsza konsultacja u psychoterapeuty nieodzownie wiąże się z pewnym stresem, mniejszym lub większym. U jego źródła leży zazwyczaj niepewność o to, jak będą wyglądały sesje terapeutyczne, kontakt z psychoterapeutą. Co więcej, osoba udająca się po pomoc do psychoterapeuty, często boi się oceny, odczuwa lęk przed zranieniem. Jak wygląda pierwsza wizyta u psychoterapeuty i jak się do niej przygotować? Odpowiadamy.

Czy można przygotować się na pierwsze spotkanie z psychoterapeutą?

I tak, i nie…

Czego możemy spodziewać się na pierwszej rozmowie z psychoterapeutą? Terapeuta będzie zadawał różne pytania dotyczące naszej sytuacji życiowej. Psychika człowieka jest niezwykle złożona. Dlatego psychoterapeuta powinien zapoznać się z sytuacją rodzinną i zawodową pacjenta. Ważne są również relacje partnerskie, stan zdrowia osoby zgłaszającej się po pomoc, a także – jej samopoczucie i relacje przyjacielskie. Odpowiedzi na podobne pytania są niejako tłem dla sytuacji pacjenta, początkiem jego obrazu, w żadnym stopniu podwaliny te nie ograniczają jednak samej istoty problemów.

Jakie są nasze oczekiwania?

Psychoterapeuta powinien wnikliwie zapoznać się nie tylko z obecnym stanem pacjenta, ale i odkryć to, jakie są jego cele. Specjalista z pewnością będzie chciał poznać powód, dla którego chcielibyśmy podjąć się psychoterapii. Przed pierwszą wizytą warto zastanowić się nad źródłem obecnych trudności, a także nad tym, co chcielibyśmy zmienić. Rosnąca świadomość społeczna na temat psychoterapii zachęca do jej podjęcia coraz większą ilość osób. Terapia nie jest drogą tylko dla osób w kryzysie czy tych, które przeżyły traumę, a szansą na lepsze poznanie samego siebie i szczęśliwsze życie.

Czy sami możemy podczas pierwszej wizyty zadawać psychoterapeucie pytania? Oczywiście. Terapeuta może odmówić nam odpowiedzi na niektóre z pytań, jeśli nie będzie pewien, czy nie wprowadzi nas w błąd. Dla przykładu – jeśli chcemy wiedzieć, jak długo potrwa nasza psychoterapia, a psychoterapeuta nie jest na dany moment w stanie tego określić, będzie z nami szczery. Z pewnością podpowie jednak, jaki kierunek powinniśmy obrać i czy będzie w stanie nam pomóc.

Pamiętajmy, że psychoterapia to dla pacjenta szansa na lepsze, szczęśliwsze życie. Kto jest jednak głównym odpowiedzialnym za jej efekty? Właśnie pacjent! To przede wszystkim od jego ciężkiej pracy zależy to, czy jego życie stanie się spełnione.

Psychoterapeuta – obcy, któremu warto zaufać?

Pacjenci, którzy zgłaszają się po pomoc do psychologa albo psychoterapeuty, często borykają się z problemem braku zaufania do drugiego człowieka. Może być to wynikiem trudnych doświadczeń, traum, zawodów, które ich spotkały. A jednak, psychoterapeuta jest osobą, której warto dać szansę. Największą wartością dla psychoterapeuty jest dobro jego pacjenta. Specjalista jest niejako sprzymierzeńcem drugiej osoby, wspiera ją na drodze do odzyskania równowagi, rozpoznania błędnych, szkodliwych przekonań i wzorców zachowań oraz poprawy samopoczucia. To wszystko przekłada się na jakość życia pacjenta, jego poczucie szczęścia i spełnienia.

Jak patrzy na pacjenta psychoterapeuta?

Terapeuta nigdy nie powinien oceniać pacjenta. W jego przeświadczeniu osoba, która zgłasza
się po pomoc, nie jest uszkodzona, absolutnie nic nie jest z nią nie tak – jak często podsumowują swoje obawy pacjenci, dodatkowo obciążani przez otoczenie poczuciem winy za swój stan i noszący w sobie odpowiedzialność za swoje własne cierpienie. Czy jesteśmy zepsuci? O nie! Nic bardziej mylnego! Każdy z nas ma prawo do przeżywania trudności i szukania swojego Ja. Psychoterapia pomaga nie tylko w trudnościach, to szansa na bliższe poznanie swoich potrzeb i aspiracji, krok ku samorealizacji i spełnieniu.

Podczas sesji psychoterapeutycznej nie trzeba mówić terapeucie wszystkiego. Większość pacjentów potrzebuje czasu, by zaufać ekspertowi. Jest to naturalne i całkowicie uzasadnione. Pamiętajmy jednak, by w relacji pacjent-terapeuta kierować się szczerością. Niemówienie o pewnych kwestiach, niejako dawkowanie informacji, poszerzanie relacji i zaufania nie może być tożsame z zatajaniem istotnych aspektów problemu czy okłamywaniem psychoterapeuty. Osoba prowadząca psychoterapię jest gotowa zmierzyć się ze stopniowym zyskiwaniem ufności, a więc także częściowym dostępem do informacji. Nie może jednak przebić się przez mur celowych przeinaczeń i niedomówień. Co więc zrobić, kiedy nie jesteśmy gotowi, by o czymś opowiedzieć, podzielić się danymi emocjami czy doświadczeniem? Podzielmy się zatem swoimi obawami przed wyjawieniem ważnych kwestii, opowiedzmy psychoterapeucie o lęku, by wraz z nim odkryć jego źródło i dać sobie szansę na spotkanie z drugą osobą oraz lękiem w bezpiecznej przestrzeni.

Lęk czy strach przed wizytą u psychoterapeuty to rzecz normalna i często spotykana. U jej źródła znajdziemy z pewnością szereg czynników, takich jak wstyd, lęk czy obawa przed oceną, nie tylko jednostkową (przez psychoterapeutę), ale i społeczną. Pamiętajmy, że psychoterapia to szansa na szczęśliwsze życie, wyraz dbałości o siebie i swoich bliskich. To także przejaw odwagi, droga do przejęcia kontroli nad swoim ja i przeciwstawienia się trudnościom. Przygotowując się więc do pierwszej wizyty, skupmy się na szansach, nie zagrożeniach.

Psychoterapia – szansa na nowe życie?

Wielu ludzi wciąż myśli o sesji psychoterapeutycznej jako o zwykłej rozmowie. Niektórzy z nas wciąż są przekonani, że terapia to sposób na wyrzucenie z siebie emocji, dzielenie się doświadczeniami, ale zastąpić możną ją szczerą rozmową z bliskimi. Nic bardziej mylnego! Psychoterapeuta to doświadczony specjalista, który potrafi rozpoznać w naszych słowach i zachowaniu symptomy i źródło problemu. Co może dać psychoterapia? Kiedy warto udać się po pomoc do psychoterapeuty? Odpowiadamy!

W czym pomaga psychoterapia?

Pacjenci często udają się do psychoterapeuty dopiero wtedy, gdy czują się naprawdę źle,
a problemy zdają się ich przerastać. Wiele osób uważa też, że terapia jest tylko dla ludzi
u których zdiagnozowano zaburzenia natury psychicznej lub tych, które doświadczyły traum i cierpienia ponad ich siły. To kolejne z mitów, które należy obalić.

Psychoterapia jest dla każdego, kto chciałby poprawić własne samopoczucie i jakość swojego życia. Owszem, uczestniczy w niej dużo osób dotkniętych zaburzeniami takimi jak: depresja, stany lękowe, zaburzenia odżywiania czy osobowości i wiele innych. Warto zauważyć, że terapia pomaga także osobom, które nie borykają się z pozornie znaczącymi trudnościami czy zaburzeniami natury psychicznej. Dla każdego stanowi ona szansę na lepsze rozumienie swoich potrzeb i emocji, poprawę kontaktów międzyludzkich (na przykład w stawianiu granic czy budowaniu relacji), a także – rozwój potencjału pacjenta i to w wielu dziedzinach. W takim sensie psychoterapia to nie tylko pomoc w momencie pojawienia się trudności czy dolegliwości natury psychicznej, ale i droga do odkrywania swojego ja. Znacząco wpływa na życie i to w każdym jego momencie, nie tylko tym gorszym. Tym właśnie jest psychoterapia – dbałością o samego siebie (choć z pewnością przekłada się ona i na jakość życia naszych bliskich). Pacjent nie tylko odczuwa ulgę i staje się szczęśliwszy, lepiej radzi sobie także z wyzwaniami zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Czy psychoterapia naprawia człowieka?

Absolutnie nie! U źródła podobnego przekonania stoi bowiem potwierdzenie tego, że ktoś korzystający z psychoterapii jest niejako uszkodzony. Pamiętajmy, że żaden psychoterapeuta nie traktuje swojego klienta jako kogoś gorszego, zepsutego. Nikt z nas nie jest zepsuty! Każdy zmaga się z trudnościami, choć nie każdy doświadcza traum i nie wszyscy borykamy się z natrętnymi myślami. Zauważmy jednak, że każdy czasami potrzebuje wsparcia. Co więcej, wszyscy zasługujemy na wsparcie i profesjonalną pomoc. Często jednym z zadań relacji pacjent-terapeuta jest praca nie tylko nad samopoczuciem klienta, ale i nad jego samooceną. Problemy z poczuciem własnej wartości są częstym powodem wizyt u specjalistów i stanowią jedno ze źródeł powstawania dalszych problemów, także tych interpersonalnych czy zawodowych. Pacjenci zgłaszają się po pomoc, bo twierdzą, że coś jest z nimi nie tak. Profesjonalny psychoterapeuta wspiera pacjenta w zmianie myślenia, towarzyszy mu, nie daje jednak gotowych odpowiedzi, nie ocenia i nie wskazuje, jak powinno się żyć. Psychoterapeuta pomaga w znalezieniu powodów problemu i wspiera pacjenta w znalezieniu odpowiedniego rozwiązania.

Czy psychoterapeuta to ktoś, kto rozwiąże nasze problemy?

Nic bardziej mylnego! Żaden terapeuta nie jest w stanie wykonać pracy za pacjenta, tak jak żadna psychoterapia nie przyniesie rezultatów, jeśli pacjent nie będzie tego chciał. Zadaniem psychoterapeuty jest specjalistyczna pomoc, wspieranie pacjenta, fachowe towarzyszenie mu w przemianie, rozpoznawanie symptomów, szukanie źródła problemu. Kto jednak wykonuje największą pracę? Wbrew pozorom jest to sam pacjent. To on musi wykazać chęć zmiany, pracować nad sobą każdego dnia, a przede wszystkim – dać sobie prawo do zmiany. Terapia to dla pacjenta nie tylko szansa, ale i zobowiązanie. Wymaga zaangażowania i wysiłku.

Psychoterapia – czy to naprawdę szansa na nowe życie?

Pamiętajmy, że terapia jest procesem, często długotrwałym. Nie możemy oczekiwać, że po udaniu się na psychoterapię nagle wszystkie problemy znikną lub staną się błahe. Pacjent musi wziąć za siebie odpowiedzialność i zmierzyć się z traumami, uporczywymi myślami, cierpieniem wewnętrznym. Zadaniem psychoterapii nie jest sprawienie, że problemy znikną. Terapia uczy jednak, jak radzić sobie z trudnościami, podejmować wyzwania i jak żyć w zgodzie z samym sobą. Pomaga również w poznaniu mechanizmów naszego myślenia i zachowania, rozpoznać szkodliwe dla nas wzorce, często wpojone i latami monotonnie powtarzane.

Jak najlepiej skorzystać z psychoterapii?

Lubię myśleć o terapii w kategoriach inwestycji. Może dlatego samo zastanawianie się nad tym, jak najlepiej skorzystać z psychoterapii, w moim przekonaniu może poprawić skuteczność pracy zarówno terapeuty, jak i klienta. Oczywiste jest to, że wydając pieniądze, poświęcając swój czas oraz wkładając niemały wysiłek emocjonalny, oczekuje się jak najszybszego zwrotu. Chciałabym więc skupić się na tym, co pomaga jak najlepiej wykorzystać te 50 minut, które klient decyduje się spędzić w towarzystwie specjalisty.

  • Moment zgłoszenia na psychoterapię ma znaczenie.

 Ważne jest, w jakim momencie życia zapada decyzja, aby pójść do specjalisty. Właśnie dlatego jedno z pierwszych pytań, które zada psychoterapeuta, będzie brzmiało: Dlaczego teraz? Warto więc zastanowić się nad tym, czy akurat ten moment jest odpowiedni. Czy ma się wystarczająco dużą motywację, aby poświęcić swój czas i pieniądze na tak angażujące przedsięwzięcie właśnie teraz? Świadoma decyzja i motywacja są niezbędnymi elementami owocnej pracy terapeutycznej.

  • Psychoterapia jest skuteczna, jeśli ma określony cel pracy.

Każda psychoterapia powinna mieć swój cel. Poszłabym o krok dalej, mówiąc, że każda sesja może mieć swój cel. Nie jest to cel, ustalany przez terapeutę, ale klienta. Warto więc zadać sobie kilka pytań, wybierając się do gabinetu: Na co chcę  poświęcić te dzisiejsze 50 minut? Czego oczekuję od tej konkretnej sesji? Co chcę zrozumieć lub czego doświadczyć?

  • Czym warto się kierować, wybierając temat na sesję?

Jak wybrać temat, nad którym najlepiej pracować właśnie dziś? Najwięcej korzyści klient czerpie z pracy nad taką sprawą, która najbardziej angażuje go emocjonalnie. Oznacza to, że warto rozmawiać ze swoim psychoterapeutą o czymś, co ożywia lub porusza, czyli, wywołuje w danej chwili emocje. To daje najszersze pole do pracy i najlepszy rezultat.

  • Ważne jest mówienie o sprawach bieżących.

Istnieje stereotyp, że na terapii ciągle rozmawia się o rodzicach, co jest jedyną możliwością na przepracowanie swoich problemów. Nie do końca tak jest. Podejście, w którym pracuję, rzeczywiście zakłada, że każdego z nas ukształtowała przeszłość i doświadczenia z dzieciństwa, ale to teraźniejszość jest tu kluczowa. Psychoterapia jest po to, aby pomóc klientowi przede wszystkim w poprawie jego bieżącej sytuacji. Zmiana  ma nastąpić w jego aktualnych sprawach i dotyczyć dzisiejszych trudności. Widzę sens w tym, aby zajmować się dzieciństwem klienta tylko wtedy, jeśli ściśle łączy się to z jego cierpieniem, którego doświadcza tu i teraz. Przeszłością nie zajmuję się w terapii dla zasady, wracamy do niej z klientem w takim zakresie, w jakim jest ona związana z jego dzisiejszymi trudnościami. Jaki więc jest z tego wniosek? Warto skupić się na aktualnych tematach, dzisiejszych trudnościach (np. kłótnia z szefem). Zadaniem psychoterapeuty natomiast jest połączenie tego z historią pacjenta (np. przypuszczenie, że trudna sytuacja z szefem może mieć związek z relacją z ojcem). Niekorzystna natomiast jest sytuacja, w której klient rezygnuje z rozmawiania o sprawach bieżących, uznając, że skorzysta z terapii tylko jeśli będzie mówił o swojej dalekiej przeszłości.

  • Warto tuż przed oraz zaraz po sesji mieć trochę czasu dla siebie.

Chodzi o ustalenie godzin psychoterapii oraz zaplanowanie dnia tak, aby nie musieć się spieszyć oraz zbyt szybko przełączać się na inne sprawy. Ważne jest, aby już idąc do gabinetu wrócić myślami do siebie, a wychodząc z niego, mieć czas na to, aby jeszcze raz zastanowić się nad tym, co właśnie się wydarzyło. Czy doświadczyło się czegoś nowego? Czy pojawiło się jakieś inne spojrzenie na pewne sprawy? Czy chce się jeszcze do czegoś wrócić za tydzień?

  • Mówienie o tym, co się dzieje tu i teraz.

Pomocne jest mówienie o wszystkich uczuciach i myślach, których klient doświadcza tu i teraz w gabinecie, zwłaszcza jeśli dotyczą one relacji z terapeutą. To są bardzo cenne informacje dla specjalisty, który będzie wiedział, jak wykorzystać je dla dobra klienta. Ogólnie każde doznanie, które pojawia się w ciągu tych 50 minut, jest ważne: emocje, wszelkie odczucia płynące z ciała, w tym impulsy, które mówią o chęci zrobienia czegoś. Warto dzielić się tym z terapeutą.

  • Psychoterapia działa również między sesjami.

Pomocne jest wracanie myślami do poprzedniej sesji (lub poprzednich sesji) w ciągu tygodnia. Psychoterapia działa za każdym razem, jak klient wraca do niej myślami. Szkoda by było ograniczyć pracę nad sobą tylko do 50 minut w tygodniu. Warto wracać do tego, co udało się zrobić na sesji, aby coraz bardziej oswajać się z nowo nabytą wiedzą oraz doświadczeniami. To pomoże w szybszym wprowadzeniu zmiany w życie.

  • Psychoterapia aby była skuteczna, musi być ważna.

W psychoterapii ważna jest regularność. Pewnie nie muszę nikogo przekonywać do tego, że spóźnianie się na sesje oraz ich opuszczanie nie pomaga. Sądzę, że aby terapia była skuteczna, musi być przede wszystkim ważna dla pacjenta, co pomaga zachować regularność sesji. Jeśli jest ona jakimś pobocznym zajęciem, takim wypełniaczem czasu, to nie ma co się spodziewać dobrych rezultatów. Wówczas pojawi się mnóstwo innych ważnych spraw: wizyta u lekarza, przyjazd koleżanki, egzamin, itp. Na ogół najbardziej ludzie angażują się w takie zajęcia, które uznają za wartościowe i ważne.