888 33 43 63 ul. Wiktorska 19 m.9   |   ul. Augustyna Locci 31 kontakt@centrum-psychoterapii.com

Jak przygotować się do pierwszej wizyty u psychoterapeuty?

Pierwsza konsultacja u psychoterapeuty nieodzownie wiąże się z pewnym stresem, mniejszym lub większym. U jego źródła leży zazwyczaj niepewność o to, jak będą wyglądały sesje terapeutyczne, kontakt z psychoterapeutą. Co więcej, osoba udająca się po pomoc do psychoterapeuty, często boi się oceny, odczuwa lęk przed zranieniem. Jak wygląda pierwsza wizyta u psychoterapeuty i jak się do niej przygotować? Odpowiadamy.

Czy można przygotować się na pierwsze spotkanie z psychoterapeutą?

I tak, i nie…

Czego możemy spodziewać się na pierwszej rozmowie z psychoterapeutą? Terapeuta będzie zadawał różne pytania dotyczące naszej sytuacji życiowej. Psychika człowieka jest niezwykle złożona. Dlatego psychoterapeuta powinien zapoznać się z sytuacją rodzinną i zawodową pacjenta. Ważne są również relacje partnerskie, stan zdrowia osoby zgłaszającej się po pomoc, a także – jej samopoczucie i relacje przyjacielskie. Odpowiedzi na podobne pytania są niejako tłem dla sytuacji pacjenta, początkiem jego obrazu, w żadnym stopniu podwaliny te nie ograniczają jednak samej istoty problemów.

Jakie są nasze oczekiwania?

Psychoterapeuta powinien wnikliwie zapoznać się nie tylko z obecnym stanem pacjenta, ale i odkryć to, jakie są jego cele. Specjalista z pewnością będzie chciał poznać powód, dla którego chcielibyśmy podjąć się psychoterapii. Przed pierwszą wizytą warto zastanowić się nad źródłem obecnych trudności, a także nad tym, co chcielibyśmy zmienić. Rosnąca świadomość społeczna na temat psychoterapii zachęca do jej podjęcia coraz większą ilość osób. Terapia nie jest drogą tylko dla osób w kryzysie czy tych, które przeżyły traumę, a szansą na lepsze poznanie samego siebie i szczęśliwsze życie.

Czy sami możemy podczas pierwszej wizyty zadawać psychoterapeucie pytania? Oczywiście. Terapeuta może odmówić nam odpowiedzi na niektóre z pytań, jeśli nie będzie pewien, czy nie wprowadzi nas w błąd. Dla przykładu – jeśli chcemy wiedzieć, jak długo potrwa nasza psychoterapia, a psychoterapeuta nie jest na dany moment w stanie tego określić, będzie z nami szczery. Z pewnością podpowie jednak, jaki kierunek powinniśmy obrać i czy będzie w stanie nam pomóc.

Pamiętajmy, że psychoterapia to dla pacjenta szansa na lepsze, szczęśliwsze życie. Kto jest jednak głównym odpowiedzialnym za jej efekty? Właśnie pacjent! To przede wszystkim od jego ciężkiej pracy zależy to, czy jego życie stanie się spełnione.

Psychoterapeuta – obcy, któremu warto zaufać?

Pacjenci, którzy zgłaszają się po pomoc do psychologa albo psychoterapeuty, często borykają się z problemem braku zaufania do drugiego człowieka. Może być to wynikiem trudnych doświadczeń, traum, zawodów, które ich spotkały. A jednak, psychoterapeuta jest osobą, której warto dać szansę. Największą wartością dla psychoterapeuty jest dobro jego pacjenta. Specjalista jest niejako sprzymierzeńcem drugiej osoby, wspiera ją na drodze do odzyskania równowagi, rozpoznania błędnych, szkodliwych przekonań i wzorców zachowań oraz poprawy samopoczucia. To wszystko przekłada się na jakość życia pacjenta, jego poczucie szczęścia i spełnienia.

Jak patrzy na pacjenta psychoterapeuta?

Terapeuta nigdy nie powinien oceniać pacjenta. W jego przeświadczeniu osoba, która zgłasza
się po pomoc, nie jest uszkodzona, absolutnie nic nie jest z nią nie tak – jak często podsumowują swoje obawy pacjenci, dodatkowo obciążani przez otoczenie poczuciem winy za swój stan i noszący w sobie odpowiedzialność za swoje własne cierpienie. Czy jesteśmy zepsuci? O nie! Nic bardziej mylnego! Każdy z nas ma prawo do przeżywania trudności i szukania swojego Ja. Psychoterapia pomaga nie tylko w trudnościach, to szansa na bliższe poznanie swoich potrzeb i aspiracji, krok ku samorealizacji i spełnieniu.

Podczas sesji psychoterapeutycznej nie trzeba mówić terapeucie wszystkiego. Większość pacjentów potrzebuje czasu, by zaufać ekspertowi. Jest to naturalne i całkowicie uzasadnione. Pamiętajmy jednak, by w relacji pacjent-terapeuta kierować się szczerością. Niemówienie o pewnych kwestiach, niejako dawkowanie informacji, poszerzanie relacji i zaufania nie może być tożsame z zatajaniem istotnych aspektów problemu czy okłamywaniem psychoterapeuty. Osoba prowadząca psychoterapię jest gotowa zmierzyć się ze stopniowym zyskiwaniem ufności, a więc także częściowym dostępem do informacji. Nie może jednak przebić się przez mur celowych przeinaczeń i niedomówień. Co więc zrobić, kiedy nie jesteśmy gotowi, by o czymś opowiedzieć, podzielić się danymi emocjami czy doświadczeniem? Podzielmy się zatem swoimi obawami przed wyjawieniem ważnych kwestii, opowiedzmy psychoterapeucie o lęku, by wraz z nim odkryć jego źródło i dać sobie szansę na spotkanie z drugą osobą oraz lękiem w bezpiecznej przestrzeni.

Lęk czy strach przed wizytą u psychoterapeuty to rzecz normalna i często spotykana. U jej źródła znajdziemy z pewnością szereg czynników, takich jak wstyd, lęk czy obawa przed oceną, nie tylko jednostkową (przez psychoterapeutę), ale i społeczną. Pamiętajmy, że psychoterapia to szansa na szczęśliwsze życie, wyraz dbałości o siebie i swoich bliskich. To także przejaw odwagi, droga do przejęcia kontroli nad swoim ja i przeciwstawienia się trudnościom. Przygotowując się więc do pierwszej wizyty, skupmy się na szansach, nie zagrożeniach.

Psycholog a psychoterapeuta – do kogo się udać?

Zdrowie psychiczne to niezwykle rozległa dziedzina i obszar zainteresowań zarówno psychologów, psychoterapeutów, jak i psychiatrów. Wszyscy ci eksperci służą pomocą w odzyskiwaniu zdrowia psychicznego i emocjonalnej równowagi. Każdy z nich pracuje jednak inaczej, inne są również jego możliwości i kompetencje. Do kogo udać się z jakim problemem? Odpowiadamy!

Psycholog – kto to taki i kiedy może nam pomóc?

Kim jest psycholog? Psycholog to osoba, która ukończyła studia wyższe na kierunku psychologii. Na większości uczelni studia są jednolite i trwają 5 lat. Zdarza się, że studia podzielone są na trzyletnie licencjackie i dwuletnie magisterskie. W trakcie studiów można wybrać określone specjalności (nie mylić ze specjalizacją!) np. psychologia biznesu, społeczna, sądowa, edukacyjna, kliniczna dziecka lub osób dorosłych – które obejmuje bloki tematyczne pogłębiające wiedzę i umiejętności praktyczne z wybranych obszarów.

Jakie uprawnienia posiada psycholog? Zakres działań psychologów jest niezwykle szeroki. Psycholog udziela wsparcia na różnych płaszczyznach. Często pracuje w ośrodkach świadczących pomoc psychologiczną, udziela porad, zajmuje się interwencją psychologiczną, a także psychoedukacją. Co więcej, psychologowie mogą diagnozować także różne zaburzenia, takie jak ADHD, autyzm, zaburzenia osobowości czy zaburzenia lękowe oraz przeprowadzać badanie np. poziomu inteligencji.

Teorię zawsze uzupełnia praktyka. W pracy psychologa niezbędne jest doświadczenie – to także ono pozwala na stawianie trafnej diagnozy i efektywne leczenie zaburzeń i okazywanie wsparcia. Aby zdobyć pełne uprawnienia do pracy w swojej specjalizacji, każdy psycholog powinien (choć w niektórych programach nie jest to obowiązkowe) odbyć staż. Dzięki uczestniczeniu w konferencjach, kursach, szkoleniach poszerzają swoją wiedzę i doskonalą umiejętności.

Co ciekawe, kompetencje psychologów są różnorodne. Często psychologowie decydują się na rozszerzanie swoich kompetencji na drodze kształcenia specjalizacyjnego.  Wiele osób decydujących się na pracę psychologa wybiera specjalizację Kliniczną, która jest formą kształcenia podyplomowego i trwa 4 lata.

Kiedy szukać pomocy u psychologa?

Wsparcie psychologa potrzebne jest nie tylko w momentach kryzysu. W świadomości wielu osób wciąż funkcjonuje błędne przekonanie, że psycholog pomaga jedynie osobom chorym lub pogubionym, niemogącym sprostać codziennym wyzwaniom.

Nic bardziej mylnego!

Pomoc psychologiczna jest korzystna nie tylko dla osób borykających się z zaburzeniami. Psycholog udziela pomocy również wtedy, kiedy pacjent zmaga się z trudną sytuacją, pogorszeniem się nastroju, problemami emocjonalnymi, rodzinnymi. Psycholog to często pierwsza osoba, do której zgłaszają się osoby zaniepokojone stanem swoim lub swoich bliskich. Jego pomoc zazwyczaj jest doraźna. To właśnie wyspecjalizowany psycholog jest w stanie postawić diagnozę i skierować pacjenta do psychiatry lub psychoterapeuty. Dysponuje on wieloma narzędziami, potrafi odpowiednio przeprowadzić wywiad, rozmowę, a także wykonać niezbędne testy psychologiczne. Zdarza się oczywiście, że czasem  potrzebne jest bardzie długoterminowe wsparcie.

Psychoterapeuta – kiedy udać się na wizytę?

Psychoterapeuta zazwyczaj pracuje z pacjentami, prowadząc ich terapię. Czas współpracy pacjenta z psychoterapeutą jest indywidualny – terapia nie musi być długa. Jak już wspominaliśmy, psycholog udziela wsparcia doraźnego, diagnozuje pacjenta i określa jego potrzeby. Kiedy problemy, zaburzenia pacjenta nasilają się lub stale wracają, nieodzowna będzie pomoc psychoterapeuty. Pamiętajmy, że to nie psycholog prowadzi psychoterapię. By móc się tego podjąć, trzeba ukończyć czteroletni kurs i zdobyć dyplom psychoterapeuty. Najczęstszymi powodami zgłoszenia się na psychoterapię są: zaburzenia lękowe i osobowościowe, przewlekły stres, stany depresyjne, stany lękowe, niska samoocena, poczucie pustki i braku sensu. Terapia nie zawsze jest prowadzona w formie sesji psychoterapeutycznej, w której uczestniczą psychoterapeuta oraz pacjent. Wśród rodzajów psychoterapii, oprócz indywidualnej, znajdziemy także: psychoterapię par, psychoterapię rodzin czy psychoterapię grupową.

Psychoterapia pomaga osobom, które doświadczyły traum, chorób (także fizycznych), trudnych przeżyć. Wspiera także pacjentów, którzy borykają się z wieloma trudnościami, także w kontaktach interpersonalnych czy zawodowych. Psychoterapia pozwala pacjentom lepiej zrozumieć siebie, swoje własne potrzeby, marzenia, aspiracje. Wspiera w dążeniu do lepszego samopoczucia i rozwoju. Psychoterapeuta pomaga nie tylko osobom zmagającym się z problemami, kryzysem. Pomaga również w rozpoznaniu sposobu myślenia pacjenta, mechanizmów zachowań , często destrukcyjnych.

Czy psychoterapeuta musi być psychologiem?

Aby uzyskać dyplom psychoterapeuty, nie trzeba być psychologiem. A jednak psychoterapeuta musi mieć wyższe wykształcenie. Jest to także osoba, która ukończyła czteroletnie szkolenie organizowane przez jedno z uprawnionych do tego stowarzyszeń (np. Polskie Towarzystwo Psychologiczne). Psychoterapeuci przechodzą nie tylko wieloletni kurs, ale i własną psychoterapię – także dzięki niej poznają siebie, swoje trudności, ograniczenia i są w stanie efektywniej pracować z pacjentami. Podlegają superwizji, czyli pewnego rodzaju nadzorowi, prowadzeniu przez doświadczonego mentora, również psychoterapeutę.

Psychoterapeuci decydują się na pracę w jednym z nurtów psychoterapeutycznych, specjalizują się w nurtach m.in. psychodynamicznym, systemowym, integracyjnym, humanistycznym, analitycznym czy poznawczo-behawioralnym. Wybór nurtu jest istotny ze względu na swój charakter – nurt wiąże się bowiem z konkretnym sposobem pracy psychoterapeuty, settingiem (będącym niejako ramą pracy danego psychoterapeuty z pacjentem, określającą główne zasady i założenia), natomiast należy pamiętać, że badania wskazują na to, że skuteczność psychoterapii w wyżej wymienionych nurtach jest podobna.

Czy psycholog lub psychoterapeuta może wystawić receptę?

Ani psycholog, ani psychoterapeuta nie przepisują pacjentowi leków, nie wystawiają zatem recept. O tym, że pacjent potrzebuje leczenia farmakologicznego, decyduje wyłącznie lekarz psychiatra (specjalista po studiach medycznych i specjalizacji w kierunku psychiatrii). Jeśli psycholog albo psychoterapeuta podczas konsultacji psychologicznej lub sesji psychoterapeutycznej zauważy, że pacjent powinien udać się na konsultację psychiatryczną, w trosce o dobro pacjenta zachęci go do udania się na taką wizytę. Czasami zdarza się, że psychiatra jest również psychoterapeutą (ukończył odpowiedni, długoletni kurs). Jednak nawet jeśli posiada uprawnienia do prowadzenia psychoterapii, psychiatra nie powinien łączyć ról.

Psychoterapia – szansa na nowe życie?

Wielu ludzi wciąż myśli o sesji psychoterapeutycznej jako o zwykłej rozmowie. Niektórzy z nas wciąż są przekonani, że terapia to sposób na wyrzucenie z siebie emocji, dzielenie się doświadczeniami, ale zastąpić możną ją szczerą rozmową z bliskimi. Nic bardziej mylnego! Psychoterapeuta to doświadczony specjalista, który potrafi rozpoznać w naszych słowach i zachowaniu symptomy i źródło problemu. Co może dać psychoterapia? Kiedy warto udać się po pomoc do psychoterapeuty? Odpowiadamy!

W czym pomaga psychoterapia?

Pacjenci często udają się do psychoterapeuty dopiero wtedy, gdy czują się naprawdę źle,
a problemy zdają się ich przerastać. Wiele osób uważa też, że terapia jest tylko dla ludzi
u których zdiagnozowano zaburzenia natury psychicznej lub tych, które doświadczyły traum i cierpienia ponad ich siły. To kolejne z mitów, które należy obalić.

Psychoterapia jest dla każdego, kto chciałby poprawić własne samopoczucie i jakość swojego życia. Owszem, uczestniczy w niej dużo osób dotkniętych zaburzeniami takimi jak: depresja, stany lękowe, zaburzenia odżywiania czy osobowości i wiele innych. Warto zauważyć, że terapia pomaga także osobom, które nie borykają się z pozornie znaczącymi trudnościami czy zaburzeniami natury psychicznej. Dla każdego stanowi ona szansę na lepsze rozumienie swoich potrzeb i emocji, poprawę kontaktów międzyludzkich (na przykład w stawianiu granic czy budowaniu relacji), a także – rozwój potencjału pacjenta i to w wielu dziedzinach. W takim sensie psychoterapia to nie tylko pomoc w momencie pojawienia się trudności czy dolegliwości natury psychicznej, ale i droga do odkrywania swojego ja. Znacząco wpływa na życie i to w każdym jego momencie, nie tylko tym gorszym. Tym właśnie jest psychoterapia – dbałością o samego siebie (choć z pewnością przekłada się ona i na jakość życia naszych bliskich). Pacjent nie tylko odczuwa ulgę i staje się szczęśliwszy, lepiej radzi sobie także z wyzwaniami zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Czy psychoterapia naprawia człowieka?

Absolutnie nie! U źródła podobnego przekonania stoi bowiem potwierdzenie tego, że ktoś korzystający z psychoterapii jest niejako uszkodzony. Pamiętajmy, że żaden psychoterapeuta nie traktuje swojego klienta jako kogoś gorszego, zepsutego. Nikt z nas nie jest zepsuty! Każdy zmaga się z trudnościami, choć nie każdy doświadcza traum i nie wszyscy borykamy się z natrętnymi myślami. Zauważmy jednak, że każdy czasami potrzebuje wsparcia. Co więcej, wszyscy zasługujemy na wsparcie i profesjonalną pomoc. Często jednym z zadań relacji pacjent-terapeuta jest praca nie tylko nad samopoczuciem klienta, ale i nad jego samooceną. Problemy z poczuciem własnej wartości są częstym powodem wizyt u specjalistów i stanowią jedno ze źródeł powstawania dalszych problemów, także tych interpersonalnych czy zawodowych. Pacjenci zgłaszają się po pomoc, bo twierdzą, że coś jest z nimi nie tak. Profesjonalny psychoterapeuta wspiera pacjenta w zmianie myślenia, towarzyszy mu, nie daje jednak gotowych odpowiedzi, nie ocenia i nie wskazuje, jak powinno się żyć. Psychoterapeuta pomaga w znalezieniu powodów problemu i wspiera pacjenta w znalezieniu odpowiedniego rozwiązania.

Czy psychoterapeuta to ktoś, kto rozwiąże nasze problemy?

Nic bardziej mylnego! Żaden terapeuta nie jest w stanie wykonać pracy za pacjenta, tak jak żadna psychoterapia nie przyniesie rezultatów, jeśli pacjent nie będzie tego chciał. Zadaniem psychoterapeuty jest specjalistyczna pomoc, wspieranie pacjenta, fachowe towarzyszenie mu w przemianie, rozpoznawanie symptomów, szukanie źródła problemu. Kto jednak wykonuje największą pracę? Wbrew pozorom jest to sam pacjent. To on musi wykazać chęć zmiany, pracować nad sobą każdego dnia, a przede wszystkim – dać sobie prawo do zmiany. Terapia to dla pacjenta nie tylko szansa, ale i zobowiązanie. Wymaga zaangażowania i wysiłku.

Psychoterapia – czy to naprawdę szansa na nowe życie?

Pamiętajmy, że terapia jest procesem, często długotrwałym. Nie możemy oczekiwać, że po udaniu się na psychoterapię nagle wszystkie problemy znikną lub staną się błahe. Pacjent musi wziąć za siebie odpowiedzialność i zmierzyć się z traumami, uporczywymi myślami, cierpieniem wewnętrznym. Zadaniem psychoterapii nie jest sprawienie, że problemy znikną. Terapia uczy jednak, jak radzić sobie z trudnościami, podejmować wyzwania i jak żyć w zgodzie z samym sobą. Pomaga również w poznaniu mechanizmów naszego myślenia i zachowania, rozpoznać szkodliwe dla nas wzorce, często wpojone i latami monotonnie powtarzane.

Psychoterapia psychodynamiczna – czym jest terapia „podążająca za pacjentem”?

Zastanawiając się nad podjęciem psychoterapii, stajemy przed wieloma wyzwaniami. Pierwszym z nich okazuje się zazwyczaj wybór psychoterapeuty. Wiele osób, szukając odpowiedniego gabinetu, natrafia, celowo lub nie, na informacje o nurtach psychoterapeutycznych. Podejście psychodynamiczne, należące do tzw. psychologii głębi, jest obecnie jednym z popularniejszych. Na czym polega terapia psychodynamiczna? Co sprawia, że jest tak skuteczna? Wyjaśniamy!

Główne założenia terapii psychodynamicznej
Psychoterapia psychodynamiczna ma, jak każda inna terapia, za zadanie pomóc osobom zmagającym się z trudnościami natury psychicznej. Nurt psychodynamiczny upatruje przyczyny problemów pacjenta tam, gdzie świadomość przenika się z podświadomością. Zakłada, że za objawy psychopatologiczne
(a więc te pojawiające się w zaburzeniach psychicznych i znacznie utrudniające nam życie) odpowiadają tłumione, często nieuświadomione popędy (pragnienia, ale i potrzeby). Ludzka natura, osobowość jest niezwykle złożona, rządzą nią siły, których dążenia niejednokrotnie się wykluczają, co prowadzi do wewnętrznego konfliktu. U pacjenta pojawiają się rozmaite schematy myślenia, ale i niepokojące zachowania, reakcje. Efektem starć pomiędzy różnymi warstwami osobowości są zaburzenia natury psychicznej – lęki, nerwice, a nawet depresja.
Ogromną rolę w podejściu psychodynamicznym odgrywają pojęcia takie jak świadomość
i nieświadomość. Nurt zakłada, że nieuświadomione popędy i pragnienia człowieka, nie mogąc objawić się na zewnątrz w zdrowy sposób, próbują znaleźć inną drogę manifestacji swojej obecności. Wtedy to przeradzają się w problemy psychologiczne. Ich przyczyn upatrywać można również w obecności mechanizmu psychologicznego zwanego „wewnętrznym cenzorem”. To właśnie ten mechanizm, złożony i wyuczony, stoi na drodze manifestacji pragnień, popędów.
Psychoterapia psychodynamiczna dąży do tego, aby podczas spotkania pacjenta z terapeutą wydobyć ukryte popędy, potrzeby, marzenia. Aby tego dokonać wpierw należy podjąć próbę osłabienia wewnętrznej cenzury.

Na czym polega, czym się wyróżnia i jak długo trwa psychoterapia psychodynamiczna
Podstawę teoretyczną psychoterapii psychodynamicznej stanowi psychoanaliza Zygmunta Freuda,
jej założenia i odkrycia. Późniejsze osiągnięcia badaczy skupiających się na teorii relacji z obiektem (m.in. Melanie Klei), psychologii ego czy psychologii self (Heinz Kohut) dopełniają stanowisko teoretyczno-terapeutyczne, jakim jest podejście psychodynamiczne. Nurt psychodynamiczny pozostaje otwarty na nowe odkrycia z zakresu nie tylko psychologii, ale i psychiatrii. Niezmiennie jednak zakłada, że osobowość człowieka jest niezwykle złożona, składa się z trzech elementów: id (nieświadomego), ego (świadomości) oraz superego (cenzora, którego rolą jest kontrolowanie id).
Nurt przyjmuje, że za zachowanie i życie człowieka odpowiadają częściowo nieuświadomione mechanizmy, wewnętrzne potrzeby i przeżyte problemy, konflikty intrapsychiczne. Ogromną rolę
w zrozumieniu jednostki, jej przeżyć, zachowań, wyborów ogrywa nieświadomość, której należy poświęcić wyjątkową uwagę, pochylić się nad jej znaczeniem i wpływem na człowieka. To w niej znajduje się to, co trudne i wypierane przez pacjenta, a niezdolne do zaakceptowania przez świadomość. Wypieranie stanowi jeden z mechanizmów obronnych świadomej części, prowadzi jednak do występowania zaburzeń. Racjonalizm pozwala jednak na powstawanie takich przejawów obecności nieświadomości jak marzenia senne, objawy nerwicowe, czynności wykonywane pomyłkowo
(także pomyłki słowne). Analiza tych przejawów może być jednym z przedmiotów zainteresowania teoretyków i praktyków nurtu psychodynamicznego.
Ile zazwyczaj trwa terapia psychodynamiczna? Wiele zależy od indywidualnych potrzeb pacjenta.
W tego rodzaju psychoterapii spotkania są zazwyczaj regularne, odbywają się zazwyczaj raz
w tygodniu (czasem dwa razy) o stałych godzinach i z tym samym psychoterapeutą. To, ile trwa cały proces terapeutyczny, uzależnione jest od wielu aspektów, takich jak motywacja pacjenta, jego możliwości poznawcze czy emocjonalne, a także rodzaj problemu. Czas terapii zaczyna się już od trzech miesięcy , może być to jednak okres nawet kilku lat. Terapia psychodynamiczna zasadniczo przyjmuje jedną z dwóch form: ekspresywno-wglądową lub wspierającą. Decyzja, którą z dróg obrać, uzależniona jest od aktualnych potrzeb pacjenta. Każdy z terapeutów pracujących w nurcie psychodynamicznym musi być specjalistą i ukończyć odpowiednie kursy. Co więcej, psychoterapeuta powinien regularnie poddawać się superwizji, a więc odpowiedniej pracy nad własnymi umiejętnościami z jeszcze bardziej doświadczonym ekspertem. Superwizja ma na celu także dobro psychoterapeuty, ale przede wszystkim – pacjenta. Daje szansę i przestrzeń na przyglądanie się procesowi terapeutycznemu prowadzonemu przez terapeutkę – superwizanta, ale daje mu także sposobność na refleksję, eksplorację własnych reakcji, emocji i wyciąganie wniosków.

Relacja pacjent – psychoterapeuta
Nie bez powodu terapię psychoterapeutyczną nazywa się w różnych źródłach „podążającą
za pacjentem”. W nurcie psychodynamicznym kluczowe jest poznanie świata przeżyć wewnętrznych pacjenta. Wymaga to nawiązania między nim, a psychoterapeutą relacji opartej na zaufaniu i szacunku. Pacjent opowiada w procesie terapii o swoich trudnościach, terapeuta z kolei „podąża za pacjentem” – nie tylko słucha, ale wspiera go w odkrywaniu mechanizmów prowadzących do pojawienia się pewnych zachowań, reakcji, wzorców myślenia. W procesie leczenia ważna jest wiedza o powodach pojawienia się bólu. To ona stanowi źródło uwolnienia od lęku, cierpienia. W procesie terapii psychodynamicznej podczas sesji pacjent często powraca do wspomnień. Retrospekcje pomagają często w znalezieniu przyczyn określonych trudności.

Przebieg terapii psychodynamicznej – mity i fakty
Wielu osobom sesja psychoterapeutyczna wciąż kojarzy się ze stereotypowym leżeniem na kozetce
i dzieleniem się swoimi przeżyciami . W świadomości wielu ludzi funkcjonuje także osobliwy i szkodliwy mit dotyczący tego, że podczas terapii psychodynamicznej aktywną osobą jest pacjent, a jego zadanie sprowadza się do wracania wspomnieniami do swojego dzieciństwa i obwiniania o wszelkie zło rodziców. Wciąż sporo osób uważa także, że terapeuta pozostaje niezaangażowany, oschły, a jego rolą jest tylko słuchanie. A jednak, nic bardziej mylnego!
W założeniach nurtu psychodynamicznego całość terapii opiera się na relacji, dobrowolnej i silnej więzi pomiędzy pacjentem, a terapeutą. Spotkanie, a więc sesja, odbywa się twarzą w twarz, dwie osoby siedzą naprzeciw siebie. Pacjent ma za zadanie dzielić się z psychoterapeutą swoimi myślami, obawami, marzeniami, ale również tym, co głęboko skrywane, wstydliwe – stąd też potrzeba wzajemnego zaufania, poczucia bezpieczeństwa i szacunku w relacji. Psychoterapeuta niejako „podąża
za pacjentem”, dostosowuje się do niego, do dynamiki jego przeżyć, refleksji. Jego rolą nie jest doradzanie, a szukanie razem z pacjentem nowego rozumienia. Współczesna forma terapii psychodynamicznej pozwala na przepracowanie trudności, traum, rozwiązania konfliktów wewnętrznych pacjenta. Co więcej, terapeuta pomaga pacjentowi w znalezieniu nowych sposobów działania i myślenia, takich, które uwolnią pacjenta od przymusowego powtarzania szkodliwych
i dysfunkcyjnych wzorców. Wiele z nich ma swoje korzenie jeszcze w dzieciństwie. Nurt przyjmuje, że wiele zaburzeń spowodowanych jest niewłaściwymi relacjami młodego człowieka z najważniejszymi dla niego osobami. W terapii specjalista wykorzystuje mechanizm przeniesienia. Pacjent niejako przenosi na terapeutę swoje uczucia, niegdyś odczuwane wobec kogoś ważnego. Przeżycie korekcyjnego doświadczenia emocjonalnego warunkuje dla pacjenta trwałe zmiany. Czym jest owo przeżycie korekcyjne? Pojęcie to ściśle wiąże się z obecną pomiędzy pacjentem, a terapeutą relacją. Możemy zaobserwować to w momencie przeniesienia. To wtedy właśnie terapeuta staje się dla pacjenta bezpiecznym punktem odniesienia i szansą na przepracowanie emocji, niejako powtórne ich przeżycie, tym razem konstruktywne i odkrywcze.

Terapia psychodynamiczna – skuteczność
Najnowsze badania naukowe dowodzą, że terapia psychodynamiczna jest metodą skuteczną
i umożliwia leczenie wielu zaburzeń psychicznych (takich jak: nerwice, lęki, zaburzenia depresyjne, odżywania i związane z osobowością – osobowość paranoiczna, zależna, schizoidalna, anankastyczna, borderline). Psychoterapeuci pracujący w nurcie psychodynamicznym potwierdzają to, że terapia pozwala na trwałą poprawę jakości życia, samopoczucia pacjentów. Psychoterapia psychodynamiczna uznawana jest za jedną z najlepszych i najbardziej efektywnych form pracy z pacjentami.

Nurt nie dla każdego?
Psychoterapia psychodynamiczna pomaga pacjentom dotkniętym rozmaitymi zaburzeniami, takimi jak: zaburzenia osobowości, odżywiania, lęki, syndrom stresu pourazowego, zachowania obsesyjno-kompulsyjne, depresja.
Ta forma terapii jest wskazana dla osób, które doświadczyły trudności w dzieciństwie (np. porzucenia, utraty bliskich, uzależnienia w rodzinie, odrzucenie przez środowisko, także rodzinne czy rówieśnicze). Każdy pacjent pojawia się na sesji z innym problemem. Celem terapii jest jednak zawsze poprawa jakości życia pacjenta, jego samopoczucia, funkcjonowania. Poznanie przyczyny powstawania patologicznych struktur myślowych i osobowościowych, przepracowanie ich w relacji ze specjalistą pozwalają na ukształtowanie osobowości dojrzałej.
Niewiele jest przeciwskazań do podjęcia terapii w nurcie psychodynamicznym. Są nimi m.in. czynne uzależnienie czy też obecność epizodu psychotycznego.
Dla kogo jest terapia psychodynamiczna? Zdecydowanie jest to dobra droga dla każdego, kto jest zainteresowany sobą, chce zrozumieć swoje trudności i ich źródło.

Europejski Certyfikat Psychoterapeuty dla Anny Bryja

Z przyjemnością chcielibyśmy poinformować, że założycielka naszego ośrodka oraz kierowniczka Zespołu Anna Bryja otrzymała Europejski Certyfikat Psychoterapeuty. Certyfikat został przyznany przez European Association for Psychotherapy i nadany z rekomendacji Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

We are pleased to announce that the founder of our center and team leader, Anna Bryja, has received the European Certificate of Psychotherapy. The certificate was awarded by the European Association for Psychotherapy and recommended by the Polish Psychiatric Association.

Nous sommes heureux d’annoncer que la fondatrice de notre centre et chef d’équipe, Anna Bryja, a reçu le certificat européen de psychothérapeute. Le certificat a été décerné par l’Association Européenne de Psychothérapie et recommandé par l’Association Polonaise de Psychiatrie.

Grupa terapeutyczna – młodzi dorośli

Podstawowe informacje:

• Czas trwania grupy od 6.10.2023 do 28.06.2024

(28 sesji – wszystkie piątki oprócz 29.12, 3.05, 31.05)

• Spotkania 1 x w tyg., w piątki od 9:00 do 11:00,

w Centrum Psychoterapii, ul. Augustyna Locci 31 (Warszawa Mokotów – Sadyba)

• Koszt udziału: 500 zł za miesiąc

• Prowadzenie: Matylda Skubikowska-Gocławska i Michał Kopeć

• O przyjęciu do grupy decyduje wcześniejsza konsultacja (koszt: 180 zł / 50 min.)

Kto może skorzystać:

Do grupy zapraszamy osoby w wieku 19-25 lat, które czują, że mają problemy w relacjach i doświadczają z tego powodu cierpienia. Udział w grupie terapeutycznej jest szansą na zrozumienie i przepracowanie problemów, takich jak np.:

• brak satysfakcji z relacji, trudność w budowaniu i utrzymywaniu relacji partnerskich, przyjacielskich, zawodowych;

• poczucie niepewności dotyczącej własnej tożsamości, drogi życiowej, podejmowanych wyborów;

• trudność w odnalezieniu się w aktualnej sytuacji życiowej (np. wyprowadzka z domu rodzinnego, rozpoczęcie studiów, rozpoczęcie pracy, stworzenie albo sformalizowanie związku itp.);

• doświadczanie nieśmiałości i lęku w sytuacjach społecznych, silny niepokój związany z nawiązywaniem nowych znajomości i rozwijaniem relacji;

• skłonność do zrywania relacji pod wpływem emocji lub częste dążenie do konfliktów w relacjach;

• poczucie wyobcowania i pustki w kontakcie z innymi ludźmi;

• poczucie nadmiernej odpowiedzialności za innych, zamartwianie się o bliskich i potrzeba kontrolowania ich;

• silna obawa przed oceną innych;

• trudność w konfrontowaniu się, odmawianiu innym

W jaki sposób psychoterapia grupowa może mi pomóc?

Badania dowodzą, że psychoterapia grupowa jest równie skuteczną formą pomocy psychologicznej co psychoterapia indywidualna. Proces grupowy działa na dwóch poziomach. Po pierwsze, praca w grupie pozwala w bezpiecznej atmosferze podzielić się swoimi trudnościami z innymi ludźmi: uzyskać od nich wsparcie, zrozumienie, spojrzeć na problem oczami innych, a w rezultacie – wprowadzać zmiany w życie.

Po drugie, w psychoterapii grupowej przyjmujemy założenie, że to, jacy jesteśmy – jakie mamy zasoby i deficyty, w jaki sposób budujemy relacje, co nas otwiera, a co zamyka na drugiego człowieka – ujawnia się „tu i teraz”. Tworzymy relacje z innymi członkami grupy w podobny sposób, jak robimy to w codziennym życiu. Praca w grupie terapeutycznej daje możliwość, by w bezpiecznych i akceptujących warunkach przyglądać się, jak funkcjonujemy w kontakcie z innymi ludźmi, jak sami się zachowujemy i jak reagujemy na zachowania innych. Wiedza i doświadczenia wyniesione z grupy przekładają się na codzienne życie, pozwalając lepiej zrozumieć samego siebie i swoich bliskich.

Jak wygląda konsultacja do grupy? Czemu służy i dlaczego muszę ją odbyć?

Przyjęcie do grupy poprzedza 50-minutowe spotkanie indywidualne z prowadzącym grupę psychoterapeutą. Podczas spotkania konsultant zbiera podstawowe informacje o życiu i funkcjonowaniu, szczególną uwagę zwracając na obszary problemowe, w których poszukujesz pomocy. Jeśli okaże się, że w przypadku Twojego problemu grupa psychoterapeutyczna nie jest optymalnym wyborem, konsultujący terapeuta zasugeruje inne rozwiązanie.

Bezwzględne przeciwwskazania do udziału w grupie psychoterapeutycznej:

• czynne uzależnienie od alkoholu, narkotyków i innych substancji zmieniających świadomość, uzależnienia behawioralne;

• stany psychotyczne;

• ciężka depresja i silne myśli samobójcze z tendencją do realizacji.

Sytuacje, które mogą być przeciwwskazaniem i warto omówić je podczas konsultacji:

• przechodzenie przez trudny, kryzysowy moment w życiu;

• traumatyczne wspomnienia związane z byciem w grupie;

• choroba somatyczna lub trudna sytuacja zdrowotna;

• jednoczesny udział w psychoterapii indywidualnej i/lub farmakoterapia (nie są przeciwwskazaniem, ale wymagają zgody prowadzącego psychoterapeuty/psychiatry)

Jeśli masz wątpliwości, czy psychoterapia grupowa będzie odpowiednim rozwiązaniem w Twoim przypadku, zachęcamy do rozmowy o tym na indywidualnej konsultacji podczas której wspólnie z terapeutą prowadzącym grupę podejmiesz decyzje o tym, jaka forma pomocy będzie dla Ciebie najlepsza.

Biogramy terapeutów:

Matylda Skubikowska-Gocławska – psycholog, psychoterapeutka

Absolwentka filologii polskiej (Uniwersytet Warszawski) i psychologii (Uniwersytet SPWS). Obecnie w trakcie ostatniego semestru 4-letniego, akredytowanego szkolenia w Studium Psychoterapii w Laboratorium Psychoedukacji, gdzie również kontynuuje naukę w Szkole Psychoterapii Grupowej.

Pracuje z osobami doświadczającymi kryzysu w życiu, objawów depresyjnych i lękowych, przechodzących żałobę oraz z osobami z zaburzeniami osobowości.

Doświadczenie w pracy z grupami zdobywała przez obserwację i współprowadzenie grup terapeutycznych, interpersonalnych i wsparciowych (m.in. w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, Poradni Zdrowia Psychicznego w ramach SPZOZ w Tarczynie oraz w Laboratorium Psychoedukacji).

Michał Kopeć – psycholog, psychoterapeuta, seksuolog

Absolwent psychologii i seksuologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Obecnie w trakcie ostatniego semestru 4-letniego, akredytowanego szkolenia w Studium Psychoterapii w Laboratorium Psychoedukacji.

Pracuje z osobami doświadczającymi trudności w relacjach, depresją, lękiem, poczuciem pustki i beznadziei, wspiera osoby w żałobie oraz przeżywające trudności w środowisku zawodowym. Zajmuje się także trudnościami w obszarze seksualności.

Od kilkunastu lat jest związany z biznesem. Jako trener grupowy prowadzi warsztaty rozwojowe, edukacyjne i doradcze dla managerów, instytucji pozarządowych i firm.

Zapraszamy do zapisów:

tel. 888 33 43 63 lub kontakt@centrum-psychoterapii.com

Baby blues a depresja poporodowa

Baby blues, czyli smutek po narodzinach dziecka. Czym jest spowodowany?

Dokładne przyczyny baby blues nie są znane natomiast moment, w którym to się dzieje wskazuje na to, że głównym powodem są nagłe i silne wahania hormonalne. Ciało kobiety dochodzi do siebie po porodzie i przygotowuje się do opieki nad dzieckiem (np. początki laktacji są wysiłkiem zarówno dla ciała, jak i bardzo często dla samej kobiety).
Baby blues może się kojarzyć z depresją natomiast ma lżejsze objawy. Może się objawiać niezrozumiałymi wybuchami płaczu, smutkiem, drażliwością, zmęczeniem i uczuciem niepokoju. Natomiast to co jest bardzo ważne, to to, że są to objawy krótkotrwałe, pojawiają się tuż po porodzie i na ogól mijają w ciągu 2 tygodni od porodu, kiedy poziomy hormonów zaczną się stabilizować.
Niektóre dane podają, że aż 80% kobiet po porodzie może odczuwać baby blues, więc jest to naprawdę powszechnie występujący proces, przez który przechodzi nasze ciało, umysł i emocje.

Depresja poporodowa – Jakie są jej objawy?

Depresja może objawiać się na wiele różnych sposobów. Może być znacznie obniżony nastrój, przejmujący smutek, nagła płaczliwość. Może być też silna drażliwość, wszystko cię irytuje, denerwuje, łatwo wybuchasz gniewem. Nic cie nie interesuje, rzeczy, które kiedyś sprawiały przyjemność, teraz są ci obojętne. Silne obawy i lęki o dziecko, brak jakiejkolwiek przyjemności z przebywania z dzieckiem, niechęć do zajmowania się nim. Mogą być też objawy bardziej fizyczne – trudności ze snem (nie możesz zasnąć, budzisz się w nocy, lub też nadmierna senność), kłopoty z apetytem. Problemy poznawcze, czyli brakuje ci słów, nie możesz się skupić na niczym, zapominasz wszystko.
Nie musisz mieć wszystkich tych objawów. Wystarczy, że pojawiają się niektóre z nich, ale są na tyle uporczywe i silne, że przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu i powodują duże cierpienie.
Oczywiście jakiejkolwiek myśli samobójcze, lub choćby myśli typu, „życie nie ma sensu”, „może lepiej by mnie tu nie było”, „jakby to było gdyby mnie tu nie było”, „będzie im lepiej beze mnie”… powinny być absolutnie sygnałem alarmowym i powodem szybkiego zgłoszenia się po pomoc i do specjalisty, a w razie braku innych możliwości zgłoszenia się na izbę przyjęć w szpitalu.

Skąd się bierze depresja poporodowa, czy można jej uniknąć?

No i znów – dokładne przyczyny powstawania depresji wciąż nie są dokładne znane. Depresja może pojawić się nagle lub objawy z czasem mogą coraz bardziej się nasilać. Na depresję może zachorować każdy.

Jakie są czynniki ryzyka depresji poporodowej?

Są czynniki ryzyka, na które warto zwrócić uwagę, natomiast może to spotkać każdego. Czynnikami ryzyka są m.in. zmiany hormonalne, stres w ciąży i po porodzie. Też trudne relacje z partnerem lub samotne macierzyństwo, brak wsparcia i problemy związane z opieką nad dzieckiem, trudności z zaakceptowaniem zmian w życiu związanych z pojawieniem się dziecka. Mogą to też być wielokrotne porody, niechciana, zagrożona ale też i długo wyczekiwana ciąża, traumatyczne wspomnienia związane z porodem i wcześniejsze poronienia. No i również występująca wcześniej depresja lub inne zaburzenia nastroju oraz występowanie zaburzeń psychicznych w rodzinie.

Jak wykrywać depresję poporodową?

Jeśli chodzi o wykrycie depresji- na co należy zwrócić uwagę? Na czas występowania i nasilenie objawów. Jeśli objawy zaczną występować w jakimkolwiek momencie, w ciągu nawet roku od porodu i trwają dłużej niż 2 tygodnie – zgłoś się do psychoterapeuty na konsultację.

Jakie są metody leczenia depresji po porodzie?

W zależności od powodów i nasilenia depresji, czyli jak bardzo objawy przeszkadzają nam w codziennym funkcjonowaniu i są powodem cierpienia, depresje można leczyć psychoterapią, lekami, lub połączeniem terapii i leków.
Pamiętajcie mamy karmiące, że depresję można leczyć farmakologicznie, bez potrzeby odstawiania dziecka od piersi. Należy tylko znaleźć odpowiedniego lekarza. Wciąż wiele kobiet boi się sięgać po pomoc bo obawia się, że lekarz będzie kazał im odstawiać dziecko od piersi a i to wciąż faktycznie się zdarza. To bardzo ważne, by w tak trudnym czasie nie pozbawiać kobiety czegoś, co może być ważne dla niej i dla dziecka. Często depresji towarzyszy poczucie winy, negatywna ocena siebie. Jeśli kobieta słyszy, że musi odstawić dziecko, a jest to coś dla niej ważnego, być może walczyła długo o laktację, jest przekonana, że to jest ważne dla jej dziecka i odbiera mu to, że jest przez to złą matką. Jest to jedna z czynności, która też pomaga tworzyć więź między matką a dzieckiem. Także pamiętajcie, są teraz dostępne leki, które można brać i nadal karmić piersią.

O przemocy wobec samego siebie.

Zaburzenia behawioralne trudno jest wytłumaczyć, a jeszcze trudniej zrozumieć. Jednak bez tego nie można pomóc cierpiącemu człowiekowi. Dotyczy to również autoagresji, przez wiele osób uznawanej za patologię. Ma ona zupełnie inne podłoże, czego powinny być świadome przede wszystkim wszystkie osoby z bliskiego otoczenia kogoś, kto dopuszcza się samookaleczania. Odpowiednie traktowanie problemu jest najlepszym sposobem na poradzenie sobie z nim. Przekonajmy się zatem, dlaczego dochodzi do autoagresji i na jakie zachowania należy zwracać szczególną uwagę.

Czym jest autoagresja?

Autoagresja to działania destrukcyjne, które wymierza się w samego siebie. Mogą one być bezpośrednie – samookaleczanie, zaniżanie własnej wartości, jak i pośrednie – prowokowanie ataków z otoczenia, jak i brak oporu wobec tych ataków. Bez względu na to, z jakimi przejawami mamy do czynienia nie można ich bagatelizować. Odpowiednia reakcja otoczenia może uratować nie tylko zdrowie, ale też życie człowieka. Autoagresja ma wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne. W jej wyniku powstaje wiele obrażeń na ciele, a przede wszystkim spada samoocena i pojawia się wiele zaburzeń, które nie tylko oddziałują na jakość życia, ale mogą stanowić niebezpieczeństwo. Agresor oskarża się o rzeczy, na które nie ma wpływu i coraz bardziej niszczy samego siebie. Pozostawienie takiej osoby samej prowadzi do pogłębiania problemu, co ostatecznie może prowadzić do próby samobójczej.

Narażeni na autoagresję

Problem autoagresji jest bardzo złożony i nie został jeszcze w pełni rozpoznany. Wiadomo, że może ona występować z innymi chorobami i samodzielnie. Schorzenia psychiczne, w których pojawia się autoagresja to między innymi: autyzm, zespół Retta, depresja, schizofrenia czy syndrom Munchhausena. W przypadku dwóch pierwszych schorzeń niebezpieczeństwo tkwi w braku świadomości, szczególnie, że zazwyczaj dotyczy to dzieci. Osoba chora nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że robi coś niebezpiecznego dla siebie. Pozostałe zaburzenia są wzmagane przez agresję wobec siebie – chory kaleczy się, co pogarsza jego stan, a to prowadzi do większych ataków na siebie. Aby przerwać to błędne koło konieczna jest terapia. Złagodzenie przebiegu zaburzenia, które prowadzi do samookaleczania jest kluczowe w rozwiązaniu problemu autoagresji.

Choroba psychiczna nie jest jedynym powodem zachowań autodestrukcyjnych. Są one często próbą zwrócenia na siebie uwagi lub odreagowania innych problemów. Dla wielu osób autoagresja jest sposobem na łagodzenie stresu – spowodowanie u siebie bólu fizycznego pozwala przynieść uczucie ulgi i zapomnieć o trudnościach w życiu, przede wszystkim w jego emocjonalnej sferze. Takim ludziom najbardziej pomóc może obecność i wsparcie drugiego człowieka. Ale trzeba pamiętać, żeby nie oceniać, bo to może mieć skutki odwrotne do zamierzonych!

Najliczniejszą grupą, uciekającą się do autoagresji są nastolatki. Emocjonalność w tym okresie jest wielkim wyzwaniem dla młodego człowieka i jego otoczenia. Samookaleczanie się jest często sposobem na regulację emocji i radzenie sobie z napięciem. Nie można zostawić dziecka samego. Jeśli zauważymy, że zaczęło wyrządzać sobie fizyczną krzywdę lub spadła jego samoocena trzeba natychmiast reagować. Brak wsparcia, wyobcowanie, poczucie osamotnienia w trudnej sytuacji – to wszystko sprawia, że autoagresja nie tylko nie zniknie, ale będzie coraz silniejsza. Pamiętaj, że gorszy nastrój u nastolatków nie jest normalny. Zwróć na niego uwagę, zapytaj dziecko o jego problemy i postaraj się je zrozumieć.

Jak postępować w przypadku autoagresji

Co oznacza dobre postępowanie w przypadku zwalczania autoagresji? Najważniejsze jest, aby reagować. Ale zła reakcja może pogłębić problem. Nie wolno:

  • krytykować kogoś za to, że się okalecza,
  • uznawać autoagresji za głupotę, fanaberię, wymysł
  • bagatelizować sprawy, np. mówiąc ‘daj spokój’, ‘inni mają gorzej’.

Trzeba(Należy) natomiast:

  • wysłuchać
  • zaoferować wsparcie
  • zaznaczyć swoją obecność i chęć pomocy
  • zaproponować wizytę u psychoterapeuty.

Pokazując osobie ze skłonnościami do autoagresji, że może na nas liczyć możemy osiągnąć bardzo dużo. Często bowiem problem leży właśnie w samotności i poczuciu braku zrozumienia ze strony otoczenia. A im dłużej stan ten się utrzymuje, tym zachowania autodestrukcyjne są głębsze. Zaczyna się zwykle od łagodnych ran, czasem nawet wyglądających na przypadkowe lub łagodnego obniżenia samooceny. Jednak z czasem problem rośnie, cierpiący nie radzi sobie więc posuwa się do coraz drastyczniejszych kroków. Lekceważona autoagresja w wielu przypadkach kończy się próbą samobójczą.

Najlepszą pomocą jest psychoterapia. To tam można odkryć przyczynę zaburzenia, a to kluczowa sprawa w dążeniu do powrotu do normalnego życia. Terapeuta wie też, jak rozmawiać z osobą potrzebującą wsparcia i może tego nauczyć też najbliższych – psychoterapia dla rodziny również może być bardzo pomocna.

Zdemaskuj problem depresji maskowanej.

Czym jest depresja maskowana?

Depresja to jedna z najczęściej występujących w społeczeństwie chorób psychicznych. Jej klasyczna postać objawia się gorszym samopoczuciem, brakiem radości z tego, co wcześniej sprawiało nam przyjemność, apatią, przygnębieniem. Jeśli taki nastrój towarzyszy Ci nawet w dobrych momentach życia, nie czekaj. Pomóż sobie wizytą u psychologa lub psychoterapeuty. To żaden wstyd, a korzystając z profesjonalnego wsparcia masz szansę wrócić do równowagi i odzyskać radość z życia. Wsparcie specjalisty może okazać się potrzebne także wtedy, kiedy nie masz klasycznych objawów. Depresja jest bowiem chorobą, która w każdym przypadku przebiega inaczej i przyjmuje różne postaci. Jedną z nich jest depresja maskowana. W przypadku tej odmiany pojawiają się zupełnie inne symptomy, najczęściej wskazujące na inne choroby. Odczuwalny jest ból i pojawiają się problemy z funkcjonowaniem narządów. Jak odróżnić problemy związane, np. z wątrobą, od depresji?
Pierwszym ruchem, jaki wykonasz, powinno być zbadanie tych części ciała, w których odczuwasz dolegliwości. Jeżeli są one objawem depresji najprawdopodobniej wszystkie wyniki będą w normie. To znak, że czas skorzystać z pomocy psychoterapeuty, bo nic w Twoim ciele nie dzieje się bez przyczyny.

Jakie maski może przyjmować depresja?

Depresja maskowana jest groźniejsza niż jej klasyczna odmiana przede wszystkim przez trudności w rozpoznaniu. Nie zawsze towarzyszy jej gorszy nastrój i apatia, dlatego wiele osób szuka przyczyn swoich dolegliwości gdzieś indziej. Jeśli jednak lekarze nie znajdą problemu, który powoduje objawy, to warto udać się do psychologa. Depresja maskowana najczęściej ukrywa się pod postacią:

• maski bólowej – najczęściej występuje w niej ból głowy, ale pojawiają się też bóle brzucha, mięśni, serca oraz nerwobóle;

• maski wegetatywnej, czyli symptomów, które zwykle powiązane są z innymi dolegliwościami – mogą tu wystąpić: nudności, biegunki lub zaparcia, swędzenie skóry, arytmia i kołatanie serca, zawroty głowy i skoki ciśnienia;

• maski behawioralnej, wpływającej na nasze zachowanie – najczęściej przejawia się to uciekaniem w używki, takie jak alkohol i narkotyki lub brakiem kontroli nad pewnymi zachowaniami, np. zakupoholizm, czy objadanie się;

• zaburzeń rytmu dobowego – może się to przejawiać zarówno bezsennością, jak i nadmiernym zmęczeniem.

Choć większość objawów depresji maskowanej nie ma podłoża typowo nerwowego, to takich symptomów także możemy się spodziewać. Maska psychopatologiczna objawia się wzmożonymi stanami lękowymi, nerwicą natręctw, pojawianiem się fobii. Jeśli zaobserwujesz jakiekolwiek niepokojące sygnały od swojego organizmu lub u innego człowieka nie czekaj – reaguj!

Specyficzne objawy depresji maskowanej

Depresja jest jedną z chorób przebiegających za każdym razem inaczej. Pojawiających się wówczas objawów jest wiele, ale nie muszą wystąpić wszystkie. Depresja maskowana wiąże się ze zmianami zachodzącymi w mózgu, dlatego wygląda zawsze inaczej i może też zmieniać się wraz z rozwojem człowieka. Jest to zależne od pracy naszego ośrodkowego układu nerwowego. Z tego też powodu u kobiet pojawiają się inne objawy, niż u mężczyzn, a inaczej chorują młodzi ludzie i dzieci. Typowymi dla poszczególnych grup objawami są:

• zaburzenie cyklu miesięcznego u kobiet

• opóźniony rozwój psychiczny, intelektualny i emocjonalny u małych dzieci

• bunt i skłonności do autodestrukcji u nastolatków (niestety często tłumaczone hormonami).

Są to problemy trudne do zauważenia na początku, dlatego trzeba uważnie obserwować, szczególnie dzieci i młodzież, u których bardzo często depresja mylona jest z tzw. „burzą hormonalną” – o wiele mniej niebezpieczną. Depresja ma wpływ nie tylko na jakość życia dziecka. Nawet bardzo młodzi ludzie potrafią się targnąć na swoje życie. Aby temu zapobiec należy możliwie najszybciej zgłosić się do specjalisty.

Skłonność do depresji maskowanej

Mówiąc o depresji często wspomina się o obniżeniu poziomu serotoniny, przez co wiele osób uważa, że dotyka ona kobiety i nastolatków. Choć rzeczywiście tak jest najczęściej, to jednak nie zawsze. Z problemem tym zmaga się wielu mężczyzn, ale w obawie przed reakcją społeczeństwa, próbują sobie sami radzić. Zwykle niestety nieskutecznie. Aby pokonać depresję potrzebne jest wsparcie. Nie należy długo się zastanawiać – im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym szybciej życie znów nabierze sensu.

Ponieważ objawy są niestandardowe, depresja maskowana jest trudna w diagnostyce. Często też późno zgłaszamy się do psychologa. A szybkie postawienie odpowiedniej diagnozy ma znaczny wpływ na nasze życie – depresja bardzo obniża jego poziom, odbierając radość i podsuwając myśli, które zmniejszają pewność siebie i potęgują uczucie bezsensowności, często prowadzące do prób samobójczych. Gabinet psychoterapeuty to najlepsze miejsce na powrót do zdrowia i lepszego funkcjonowania.

Anna Bryja

Jak najlepiej skorzystać z psychoterapii?

Lubię myśleć o terapii w kategoriach inwestycji. Może dlatego samo zastanawianie się nad tym, jak najlepiej skorzystać z psychoterapii, w moim przekonaniu może poprawić skuteczność pracy zarówno terapeuty, jak i klienta. Oczywiste jest to, że wydając pieniądze, poświęcając swój czas oraz wkładając niemały wysiłek emocjonalny, oczekuje się jak najszybszego zwrotu. Chciałabym więc skupić się na tym, co pomaga jak najlepiej wykorzystać te 50 minut, które klient decyduje się spędzić w towarzystwie specjalisty.

  • Moment zgłoszenia na psychoterapię ma znaczenie.

 Ważne jest, w jakim momencie życia zapada decyzja, aby pójść do specjalisty. Właśnie dlatego jedno z pierwszych pytań, które zada psychoterapeuta, będzie brzmiało: Dlaczego teraz? Warto więc zastanowić się nad tym, czy akurat ten moment jest odpowiedni. Czy ma się wystarczająco dużą motywację, aby poświęcić swój czas i pieniądze na tak angażujące przedsięwzięcie właśnie teraz? Świadoma decyzja i motywacja są niezbędnymi elementami owocnej pracy terapeutycznej.

  • Psychoterapia jest skuteczna, jeśli ma określony cel pracy.

Każda psychoterapia powinna mieć swój cel. Poszłabym o krok dalej, mówiąc, że każda sesja może mieć swój cel. Nie jest to cel, ustalany przez terapeutę, ale klienta. Warto więc zadać sobie kilka pytań, wybierając się do gabinetu: Na co chcę  poświęcić te dzisiejsze 50 minut? Czego oczekuję od tej konkretnej sesji? Co chcę zrozumieć lub czego doświadczyć?

  • Czym warto się kierować, wybierając temat na sesję?

Jak wybrać temat, nad którym najlepiej pracować właśnie dziś? Najwięcej korzyści klient czerpie z pracy nad taką sprawą, która najbardziej angażuje go emocjonalnie. Oznacza to, że warto rozmawiać ze swoim psychoterapeutą o czymś, co ożywia lub porusza, czyli, wywołuje w danej chwili emocje. To daje najszersze pole do pracy i najlepszy rezultat.

  • Ważne jest mówienie o sprawach bieżących.

Istnieje stereotyp, że na terapii ciągle rozmawia się o rodzicach, co jest jedyną możliwością na przepracowanie swoich problemów. Nie do końca tak jest. Podejście, w którym pracuję, rzeczywiście zakłada, że każdego z nas ukształtowała przeszłość i doświadczenia z dzieciństwa, ale to teraźniejszość jest tu kluczowa. Psychoterapia jest po to, aby pomóc klientowi przede wszystkim w poprawie jego bieżącej sytuacji. Zmiana  ma nastąpić w jego aktualnych sprawach i dotyczyć dzisiejszych trudności. Widzę sens w tym, aby zajmować się dzieciństwem klienta tylko wtedy, jeśli ściśle łączy się to z jego cierpieniem, którego doświadcza tu i teraz. Przeszłością nie zajmuję się w terapii dla zasady, wracamy do niej z klientem w takim zakresie, w jakim jest ona związana z jego dzisiejszymi trudnościami. Jaki więc jest z tego wniosek? Warto skupić się na aktualnych tematach, dzisiejszych trudnościach (np. kłótnia z szefem). Zadaniem psychoterapeuty natomiast jest połączenie tego z historią pacjenta (np. przypuszczenie, że trudna sytuacja z szefem może mieć związek z relacją z ojcem). Niekorzystna natomiast jest sytuacja, w której klient rezygnuje z rozmawiania o sprawach bieżących, uznając, że skorzysta z terapii tylko jeśli będzie mówił o swojej dalekiej przeszłości.

  • Warto tuż przed oraz zaraz po sesji mieć trochę czasu dla siebie.

Chodzi o ustalenie godzin psychoterapii oraz zaplanowanie dnia tak, aby nie musieć się spieszyć oraz zbyt szybko przełączać się na inne sprawy. Ważne jest, aby już idąc do gabinetu wrócić myślami do siebie, a wychodząc z niego, mieć czas na to, aby jeszcze raz zastanowić się nad tym, co właśnie się wydarzyło. Czy doświadczyło się czegoś nowego? Czy pojawiło się jakieś inne spojrzenie na pewne sprawy? Czy chce się jeszcze do czegoś wrócić za tydzień?

  • Mówienie o tym, co się dzieje tu i teraz.

Pomocne jest mówienie o wszystkich uczuciach i myślach, których klient doświadcza tu i teraz w gabinecie, zwłaszcza jeśli dotyczą one relacji z terapeutą. To są bardzo cenne informacje dla specjalisty, który będzie wiedział, jak wykorzystać je dla dobra klienta. Ogólnie każde doznanie, które pojawia się w ciągu tych 50 minut, jest ważne: emocje, wszelkie odczucia płynące z ciała, w tym impulsy, które mówią o chęci zrobienia czegoś. Warto dzielić się tym z terapeutą.

  • Psychoterapia działa również między sesjami.

Pomocne jest wracanie myślami do poprzedniej sesji (lub poprzednich sesji) w ciągu tygodnia. Psychoterapia działa za każdym razem, jak klient wraca do niej myślami. Szkoda by było ograniczyć pracę nad sobą tylko do 50 minut w tygodniu. Warto wracać do tego, co udało się zrobić na sesji, aby coraz bardziej oswajać się z nowo nabytą wiedzą oraz doświadczeniami. To pomoże w szybszym wprowadzeniu zmiany w życie.

  • Psychoterapia aby była skuteczna, musi być ważna.

W psychoterapii ważna jest regularność. Pewnie nie muszę nikogo przekonywać do tego, że spóźnianie się na sesje oraz ich opuszczanie nie pomaga. Sądzę, że aby terapia była skuteczna, musi być przede wszystkim ważna dla pacjenta, co pomaga zachować regularność sesji. Jeśli jest ona jakimś pobocznym zajęciem, takim wypełniaczem czasu, to nie ma co się spodziewać dobrych rezultatów. Wówczas pojawi się mnóstwo innych ważnych spraw: wizyta u lekarza, przyjazd koleżanki, egzamin, itp. Na ogół najbardziej ludzie angażują się w takie zajęcia, które uznają za wartościowe i ważne.

Czy ze mną ok

Czy ze mną jest wszystko ok?

Z czym właściwie można się zgłosić do psychiatry, psychologa lub psychoterapeuty?

„Zwariowałaś?!”, „Co ty, nienormalny jesteś?”, „Weź, nie przesadzaj i się ogarnij”, „Nie jestem wariatką” – wielu z nas wciąż obawia się pójść na terapię czy do psychiatry z powodu wstydu lub z obawy o reakcję otoczenia, w tym niestety często tego najbliższego – rodziny, przyjaciół, znajomych. Zawody związane ze zdrowiem psychicznym są wciąż przez niektórych traktowane bardziej jako zbytek, wymyślny luksus (psychoanaliza), czy wręcz przeciwnie – jako ostateczność w obliczu leczenia tylko naprawdę poważnych stanów chorobowych. A przecież jest to po prostu szukanie pomocy w przypadku długo trwającego złego samopoczucia, dokładnie tak samo jak to kiedy zwracamy się do lekarza, fizjoterapeuty czy innego specjalisty z różnorodnymi dolegliwościami.